Możesz nie cytować w całości postów, na które odpowiadasz bezpośrednio pod nimi? To nie ma sensu i psuje czytelnośc tematu.
U mnie to samo. Do każdego wydania (nie licząc filmów żony) mogę napisać uzasadnienie, dlaczego trafił do mojej kolekcji i praktycznie nigdy nie będzie to nic w rodzaju "a bo było w promocji to kupiłem" ani "nie widziałem, to kupiłem, a potem już zostało", ani "a bo ładny steelbook".
Nie chodzi o kawałek plastiku tylko film. Dla mnie to jest istotne, co trzymam na półce, jak mi ktoś przyjdzie do domu i będzie patrzył co tam mam, to nie ma prawa zobaczyć tam niczego, czego nie uważam za warte tego by tam było. Tyczy się to zarówno muzyki jak i filmów. Gdyby ktoś spytał "po co ci to?" (wiadomo, że w ten sposób raczej nikt nie spyta) zawsze się dowie po co.
Pozostaje kwestia co z tym robisz po obejrzeniu, jeśli ci się nie spodoba. Jeśli składujesz, to twoja kolekcja niczego nie odzwierciedla i jest jak sklepowa półka. Jeśli się pozbywasz, a zostawiasz tylko to, do czego będziesz wracał bo twoim zdaniem jest tego warte, wtedy ok, podejście zrozumiałe.
(13-02-2018, 15:40)Ethan napisał(a): Ok to teraz prośba do Ciebie, bo wrzuciłeś zdjęcie swojej kolekcji, żebyś opisał dlaczego dany film w niej jest, jednym zdaniem. Chociaż 30 pierwszych filmówJa mogę opowiedzieć o swoich różne ciekawe historie.
U mnie to samo. Do każdego wydania (nie licząc filmów żony) mogę napisać uzasadnienie, dlaczego trafił do mojej kolekcji i praktycznie nigdy nie będzie to nic w rodzaju "a bo było w promocji to kupiłem" ani "nie widziałem, to kupiłem, a potem już zostało", ani "a bo ładny steelbook".
Cytat:Tylko w jakim celu? Osobiście nie potrzebuje dopisywać ideologii do kawałka plastiku.
Nie chodzi o kawałek plastiku tylko film. Dla mnie to jest istotne, co trzymam na półce, jak mi ktoś przyjdzie do domu i będzie patrzył co tam mam, to nie ma prawa zobaczyć tam niczego, czego nie uważam za warte tego by tam było. Tyczy się to zarówno muzyki jak i filmów. Gdyby ktoś spytał "po co ci to?" (wiadomo, że w ten sposób raczej nikt nie spyta) zawsze się dowie po co.
Cytat:nabywam też pozycje dobrze znane dla chęci posiadania ale wielokrotnie kupowałem coś czego nie widziałem np. w kinie a chciałbym obejrzeć.
Pozostaje kwestia co z tym robisz po obejrzeniu, jeśli ci się nie spodoba. Jeśli składujesz, to twoja kolekcja niczego nie odzwierciedla i jest jak sklepowa półka. Jeśli się pozbywasz, a zostawiasz tylko to, do czego będziesz wracał bo twoim zdaniem jest tego warte, wtedy ok, podejście zrozumiałe.

Ja mogę opowiedzieć o swoich różne ciekawe historie.