18-09-2014, 23:09
Widziałem drugiego Hobbita w 48 fps i byłem zachwycony tym efektem. Raz, że 3D wreszcie wyglądało jak 3D, a dwa, że chyba nigdy w kinie nie widziałem tak płynnych scen akcji, a trzy, że CGI pająki i Smaug wyglądały cholernie naturalnie. Tak, przy statycznych scenach rozmów wygląda to nieco dziwnie, jak by wszystko było przyspieszone, ale zaskakująco szybko się do tego przyzwyczaiłem. Trzecią część także obejrzę w takiej wersji. Wielka szkoda że na horyzoncie jedynie sequele Avatara będą z tego korzystać.
Naturalnie będąc zachwycony tym efektem włączyłem u siebie w telewizorach to tzw Motion Plus i nie wyobrażam sobie teraz oglądać filmów inaczej. Serio, jak to wyłączę to teraz mi się zdaje że obraz się tnie
Naturalnie będąc zachwycony tym efektem włączyłem u siebie w telewizorach to tzw Motion Plus i nie wyobrażam sobie teraz oglądać filmów inaczej. Serio, jak to wyłączę to teraz mi się zdaje że obraz się tnie
