02-03-2018, 00:02
Kwantyzator (quantizer) można poniekąd uznać jako stopień kompresji - im wyższa jego wartość tym wyższy stopień kompresji. Z wiadomych względów najniższy kwantyzator mają klatki kluczowe (I), a najwyższy klatki B, których jest ogólnie najwięcej. Nie wiem tylko czy jest jakiś soft, który na podstawie załadowania do niego pliku z filmem wyliczy średnią dla klatek I, P i B.
Tak czy siak i tak niewiele nam to powie o faktycznej jakości filmu, podobnie jak sam wskaźnik bitrate - pod tym względem zdecydowanie najlepsza jest opcja trzecia, czyli ocena "organoleptyczna". Tzn. wciąż lubię gdy średni bitrate jest wypasiony, szczególnie w przypadku ziarnistych filmów, ale nie przykładam do tego aż takiej wagi jak kiedyś... Dla końcowej jakości obrazu dużo istotniejsze jest to kto konkretnie film wydaje i kto dokonuje kompresji obrazu. A już najistotniejsza jest jakość materiału źródłowego.
Tak czy siak i tak niewiele nam to powie o faktycznej jakości filmu, podobnie jak sam wskaźnik bitrate - pod tym względem zdecydowanie najlepsza jest opcja trzecia, czyli ocena "organoleptyczna". Tzn. wciąż lubię gdy średni bitrate jest wypasiony, szczególnie w przypadku ziarnistych filmów, ale nie przykładam do tego aż takiej wagi jak kiedyś... Dla końcowej jakości obrazu dużo istotniejsze jest to kto konkretnie film wydaje i kto dokonuje kompresji obrazu. A już najistotniejsza jest jakość materiału źródłowego.
