Daruj sobie. Zwiększenie rozdzielczości w żaden sposób nie poprawia jakości. W ogóle nie da się w ten sposób poprawić jakości czegokolwiek. No chyba, że poprawi ci samopoczucie sama świadomość tego, że materiał ma więcej pikseli choć wygląda tak samo (albo gorzej ze względu na rekompresję).
Możesz niby próbować bawić się z filtrami (np w Sony Vegas, ale to nie jest darmowe), wygładzić, a potem np dodać warstwę sztucznego ziarna w HD + jakieś filtry, żeby zamaskować artefakty kompresji/pikselozę, ale nawet wtedy nie ma najmniejszego sensu przerabiać jakichś bieda-nagrań na 4K. Wystarczy zwykłe HD 720p.
Taka operacja o jakiej mówisz miałaby sens tylko i wyłącznie gdybyś miał film złożony z materiałów z różnych źródeł, w tym także 4K i chciał zachować jakość tych materiałów w najwyższej rozdzielczości. Wtedy trzeba by te gorsze przekonwertować do rozdzielczości tych najlepszych.
Możesz niby próbować bawić się z filtrami (np w Sony Vegas, ale to nie jest darmowe), wygładzić, a potem np dodać warstwę sztucznego ziarna w HD + jakieś filtry, żeby zamaskować artefakty kompresji/pikselozę, ale nawet wtedy nie ma najmniejszego sensu przerabiać jakichś bieda-nagrań na 4K. Wystarczy zwykłe HD 720p.
Taka operacja o jakiej mówisz miałaby sens tylko i wyłącznie gdybyś miał film złożony z materiałów z różnych źródeł, w tym także 4K i chciał zachować jakość tych materiałów w najwyższej rozdzielczości. Wtedy trzeba by te gorsze przekonwertować do rozdzielczości tych najlepszych.
