11-04-2018, 20:57
(11-04-2018, 13:51)sebas napisał(a): Po pierwsze, nie wiem, czy zauważyłeś, ale rozmawiamy w kontekście tego co dzieje się na polskim rynku
No proszę ja Ciebie - polski rynek był w czarnej dupie od zawsze. VHSy dobrze jeszcze nie upadły, a DVD już się chyliło ku upadkowi. Tylko, że jeden rynek w kraju trzeciego świata, gdzie wydatki są czterokrotnie wyższe od zarobków i wszystko od góry do dołu zajebane VATami i podatkami, tak naprawdę gówno znaczy w temacie.
Cytat:Po drugie nie rozmawiamy o winylach, a o DVD i blu-ray.
No z koziej dupy Criteriona i Arrow nie podałem, prawda? Poza tym skoro tak archaiczny nośnik, jak płyta winylowa - pogrzebana jakieś cztery dekady temu rozkwita z najlepsze, to chyba jasnym jest, że ludzie lubią kupować fizyczne wydania mimo coraz większej popularności streamingów i plików gdzieś w chmurach. To samo przekłada się na filmy - jakoś nie widzę, żeby nawet najmniejsi wydawcy upadali.
Cytat:Po trzecie sprawdź może ile Ci "ekskluzywni wydawcy dla koneserów" rzeczywiście sprzedają sztuk i jakiego rodzaju mają repertuar. Czy to kino skierowane do szerokiego grona odbiorców?
Ja nie muszę sprawdzać, bo wiem co mam na półce, więc tak - to bardzo często dość popularne tytuły dla szerokiego grona odbiorców. A sztuk sprzedają najwyraźniej odpowiednio dużo, skoro jeden tytuł ma kilka różnych opcji do kupienia, a inne otrzymują dodruki. Znaczy się: hajs się zgadza, a rynek kręci. To naprawdę nie jest skomplikowane.
Zwiastować sobie upadek fizycznych nośników będziesz mógł wtedy, kiedy pójdzie news, że Paramount czy Warner zaprzestają wydawania bądź ograniczają się jedynie do wypalanych na życzenie płyt. A nad biedną i brudną Wisłą w momencie, gdy Imperial pokaże klientom fucka bądź upadnie. W chwili obecniej to po prostu wyolbrzymianie.
