19-05-2018, 17:57
Szczerze powiedziawszy to sam zastanawiam się czy zamiast projektora FullHD nie lepiej nabyć już urządzenie przystosowane do 4k. O ile z telewizorami nie ma już najmniejszego dylematu, tu warto kupować wyłącznie model UHD, tak w wypadku projektorów nie jest to tak oczywiste. W zasadzie tylko kilka modeli Sony ma natywne 4k natomiast cała reszta to kombinowane UHD, choć według opinii i tak na jedno wychodzi, bo obraz prezentuje się równie dobrze. Niestety podstawowym problem są pieniądze. Sensownym wyborem jest Epson 7300 lub 9300. Ostatnio oba wyjątkowo mocno potaniały, pierwszy do 8 tysięcy, drugi do 12 tysięcy w zestawie z X-Box One S 1TB. Może gdyby ten drugi potaniał do poziomu 10 tysięcy byłbym skłonny go nabyć, choć doskonale wiem, że raczej nie prędko zacznę budować kolekcję filmów w 4k. Nowy format skierowany jest raczej do nieco zamożniejszego grona, bo mimo wszystko nie są one najtańsze nawet uwzględniając zachodnie promocje. Myślę że lepiej spokojnie odczekać kilka lat aż na rynku pojawi się dużo więcej, a przede wszystkim bardziej dopracowanego sprzętu, a wybór tytułów będzie już nieporównanie większy. Ceny też z pewnością spadną , zwłaszcza z zachodnich dystrybucji. Zauważmy że obecnie nawet multipleksy nie inwestują w nowy sprzęt do wyświetlania 4k a wiele z filmów o ogromnym budżecie produkowanych jest zaledwie w 2k. Wprawdzie bronią się one HDRem i rec 2020, ale czy jest to warte są od razu inwestowaniu w nowy sprzęt? Za kilka lat znowu wprowadza jakąś nowość i będzie kolejna okazja do wymiany kolekcji, ale przecież o to w tym chodzi. Moim zdaniem teraz jest właśnie dobry moment by kupować filmy Blu-ray w cenach zbliżonych lub nieco wyższych od DVD (z wyłączeniem nowości wydawniczych). Skoro wielu osobom nie przeszkadza SD, to myślę że HD też nie specjalnie będzie raziło w oczy.
