Maj
Już tłumacze co jest skąd i dlaczego?
Iron Many, Watchmeni, Troja i Mission: Impossible z olxa, czyli moje - od dawna - planowane zakupy. Średnio wyszło jakieś 35 zł za film. Jestem bardzo zadowolony, bo długo zbierałem się z kupnem tych tytułów, a udało mi się je dorwać nie tylko w stanie idealnym (film Snydera był jeszcze oryginalnie ofoliowany), ale też znalazłem pierwsze dwa Iron Many w pierwszych wydaniach od Imperiala (jedynka z najlepszą okładką, dwójka z drugą płytą z dodatkami). Jedyny niesmak po zakupach pozostawiają pudełka, w jakich przyszły akcyjniaki z Tomem Cruisem - Imperial wydał je w najlepszej jakości, moich ulubionych pudełeczkach Elite, a odebrałem je w najtańszych amarayach z allegro. Na zdjęciach, które poprzedni właściciel dodał przy ofercie, były w Elite, więc napisałem do niego - jakoś się wytłumaczył i stwierdził, że nie ma problemu i dośle mi właściwe pudełka... i tak już czekam niemal dwa tygodnie. Dziś z nim pisałem i stwierdził, że wysłał w piątek i dojdą w tym tygodniu. Hmm... zobaczymy.
Reszta to prezenty urodzinowe - średnio udane, jeśli mam być szczery. Powroty do przyszłości od dziewczyny - nie miałem ich w planach zakupowych, zdaję sobie sprawę z średniej jakości obrazu, no i trylogia nie jest w komplecie... ale dziewczyna o tym nie wiedziała.
Coco od mamy, bo wie, że uwielbiam animacje. Trafiła w dziesiątkę, bo to jeden z najlepszych filmów ubiegłego roku i zbieram animacje Pixara. Tak więc moja mama - zupełnie nie obeznana z tematem - trafiła z prezentem, a starszy brat - który zna temat na wskroś i sam jest zbieraczem Blu-ray - kupił mi Zwierzaki od Illumination w steelbooku. Hmm... niezła baja, ale raczej na raz, nie wiem czy będę miał ochotę do niej wracać. Steelbook też taki sobie (bez tytułu, ani na froncie, ani na grzbiecie). No ale, nie będę przecież sprzedawał prezentów, głupio by mi z tym było.
Już tłumacze co jest skąd i dlaczego?
Iron Many, Watchmeni, Troja i Mission: Impossible z olxa, czyli moje - od dawna - planowane zakupy. Średnio wyszło jakieś 35 zł za film. Jestem bardzo zadowolony, bo długo zbierałem się z kupnem tych tytułów, a udało mi się je dorwać nie tylko w stanie idealnym (film Snydera był jeszcze oryginalnie ofoliowany), ale też znalazłem pierwsze dwa Iron Many w pierwszych wydaniach od Imperiala (jedynka z najlepszą okładką, dwójka z drugą płytą z dodatkami). Jedyny niesmak po zakupach pozostawiają pudełka, w jakich przyszły akcyjniaki z Tomem Cruisem - Imperial wydał je w najlepszej jakości, moich ulubionych pudełeczkach Elite, a odebrałem je w najtańszych amarayach z allegro. Na zdjęciach, które poprzedni właściciel dodał przy ofercie, były w Elite, więc napisałem do niego - jakoś się wytłumaczył i stwierdził, że nie ma problemu i dośle mi właściwe pudełka... i tak już czekam niemal dwa tygodnie. Dziś z nim pisałem i stwierdził, że wysłał w piątek i dojdą w tym tygodniu. Hmm... zobaczymy.

Reszta to prezenty urodzinowe - średnio udane, jeśli mam być szczery. Powroty do przyszłości od dziewczyny - nie miałem ich w planach zakupowych, zdaję sobie sprawę z średniej jakości obrazu, no i trylogia nie jest w komplecie... ale dziewczyna o tym nie wiedziała.
Coco od mamy, bo wie, że uwielbiam animacje. Trafiła w dziesiątkę, bo to jeden z najlepszych filmów ubiegłego roku i zbieram animacje Pixara. Tak więc moja mama - zupełnie nie obeznana z tematem - trafiła z prezentem, a starszy brat - który zna temat na wskroś i sam jest zbieraczem Blu-ray - kupił mi Zwierzaki od Illumination w steelbooku. Hmm... niezła baja, ale raczej na raz, nie wiem czy będę miał ochotę do niej wracać. Steelbook też taki sobie (bez tytułu, ani na froncie, ani na grzbiecie). No ale, nie będę przecież sprzedawał prezentów, głupio by mi z tym było.
