05-06-2018, 15:12
(05-06-2018, 14:13)Juby napisał(a): To samo jest z poprawkami przy Titanicu i przy 12 na 13 poprawkach w nowym remasterze T2... Ale ta jedna zmiana to nie jest poprawianie materiału i korygowanie ewidentnej wpadki - jak to ująłeś - tylko cenzura! Zwyczajna cenzura, która nie powinna mieć miejsca, chyba że na życzenie zawstydzonego Roberta Patricka - a z tego co słyszałem śmiał się, że to wycieli, bo był ze swojego "interesu" bardzo dumny.
Mam wrażenie, że fakt nieprzyłożenia się/przeszarżowania prze ekipę odpowiedzialną za nowe wydanie, powoduje u Ciebie efekt "na nie", na zasadzie, że wszystko tutaj jest "do dupy".
Ja tego tak po prostu nie widzę. Nie można dawać znaku równości pomiędzy dodatkami od Lucasa na poł ekranu, a korekcja detali w T2.
Wyginający się nóż, którym Arnie dostaje w barze, to coś na kształt wpadki, bo co prawda widać to dobrze na stopklatce, ale w ruchu jest mniej oczywiste. Jeden to zauważy, inny nawet jak mu się zrobi stopklatkę 3 razy, to będzie miał wątpliwości, albo machnie ręką z politowaniem, że ktoś się w ogóle tym zainteresował.
Scena z Robertem to ta sama liga. Widzimy, że jest nagi, i o to chodziło twórcom. Wcześniej w filmie pojawia się Arnold i też jest nagi, ale cala scena jest tak zaaranżowana, że intymnych miejsc nie widać. Mogę się mylić , ale wydaje mi się, że taka sama intencja była w scenie z Robertem. Po prostu, przy post produkcji, nie dopatrzyli się niczego i "poszło w eter".
Teraz to poprawili, bo przez te 25 lat, masa freaków, siedziała przy telewizorze z lupą i zobaczyli w tej scenie 2 piksele na krzyż i się poprzez internet rozniosło po świecie. To nic nie wnosi do ogólnego efektu, czy ma jajca pokazane czy nie.
Już prędzej można się czepiać różnic wynikających z wersji reżyserskiej, przede wszystkim innego zakończenia, albo tego od kiedy Arnie uczy się ludzkich zachowań.
