10-06-2018, 11:36
@up
Do połowy film Bayony jedzie na jego reżyserskich umiejętnościach, zawiązywanie wątków, budowanie napięcia, ogrywanie przestrzeni - to się udaje. Od połowy wychodzą braki scenopisarskie Trevorova i kompletny brak sensownego pomysłu na rozwój serii, i przez te coraz większe scenariuszowe bzdurki film grzęźnie, mimo klimatu i starań reżysera. IMO generalny pomysł był niezły ale Trevorov zepsuł go swoimi zapędami, jak poprzednią część (beznadziejny szwarc-charakter, nielogiczności, zbędne wątki etc.). Według mnie lepszy, niż poprzednik ale w ogólnym rozrachunku - niewiele lepszy... 6/10.
Do połowy film Bayony jedzie na jego reżyserskich umiejętnościach, zawiązywanie wątków, budowanie napięcia, ogrywanie przestrzeni - to się udaje. Od połowy wychodzą braki scenopisarskie Trevorova i kompletny brak sensownego pomysłu na rozwój serii, i przez te coraz większe scenariuszowe bzdurki film grzęźnie, mimo klimatu i starań reżysera. IMO generalny pomysł był niezły ale Trevorov zepsuł go swoimi zapędami, jak poprzednią część (beznadziejny szwarc-charakter, nielogiczności, zbędne wątki etc.). Według mnie lepszy, niż poprzednik ale w ogólnym rozrachunku - niewiele lepszy... 6/10.
