02-07-2018, 20:16
(02-07-2018, 19:45)Daras napisał(a): Jako ciekawostkę dodam, że w pierwszych kinach 3.0 audio z kolumny centralnej stanowiło sumę kanałów L i P.I to jest jak najbardziej logicznie i technologicznie uzasadnione. Tak (w wielkim skrócie pisząc) sprawdza się w studio nagraniowym, czy miks stereo jest poprawny technicznie - sumując do mono. W typowym miksie muzycznym z wokalem: wokal, bass, wielki bęben, czasem werbel - mamy idealnie pośrodku (nie licząc efektów dodatkowych - pogłosów itp.) i sumując miks do mono sprawdzamy, czy brzmienie tych elementów się nie zmienia (bardzo skrótowe, niepełne objaśnienie). W filmie jest podobnie - dialogi (czy oczywiście ew. lektor) są umieszczone centralnie (nie licząc sytuacji, gdy mówiący przemieszcza się z jednej strony sceny na drugą). W takiej sytuacji - dodanie do stereofonicznego miksu sumy obu kanałów i umiejscowienie głośnika z tą sumą pośrodku między L i P, w pewnym stopniu ustabilizuje projekcję dialogów dla osób siedzących nie-centralnie. Oczywiście to będzie tylko namiastka prawdziwego trzy-kanałowego miksu LCP. Można jeszcze więcej wyciągnąć z miksu stereo, w sensie zaemulowania kanału centralnego na poważnie, ale to nie miejsce i czas na tłumaczenie jak.
Wracając do tematu - przydałby mi się rezerwowy wzmacniaczyk mono na takie sytuacje. Choć miałem prawo uważać, że kupując nowy klocek 5.1 poważnej marki, nie będzie potrzeby tworzenia prowizorek.
