(20-08-2018, 18:18)MarianPaz napisał(a): Porównywanie filmów z tego tematu do tego typu produkcji to kompletny bezsens. To nie ta skala więc i efekt dużo skromniejszy.
Kompletny bezsens? O rany! Nie jest to forum filozoficzno – socjologiczne, więc krótko.
Mamy prawo porównywać wszystko i ze wszystkim! Nawet powinniśmy to robić! Dlaczego? Ano właśnie w ten sposób zauważamy w jakim kierunku zmierza cywilizacja, a w dyskutowanej tu kwestii także sztuka filmowa (choćby w ogólnym pojęciu). Oczywiście wszelakie oceny zależą wyłącznie od osobistych preferencji. OK. Prawo wyboru jeszcze działa. Sympatycy efektów komputerowych z pewnością wzbogacają swoje zbiory o najnowsze (poprawnie zrealizowane) obrazy w tej kategorii. Natomiast stare pierniki wydają pieniądze na produkcje leciwe. Osobiście preferuję drugą opcję. Realizuję ją konsekwentnie oraz z „premedytacją”, dzięki wystarczająco dogłębnym retrospekcjom skierowanym ku kinematografii sięgającej jej początków…
Oczywiście jest to dyskusja na odrębny wątek. Natomiast w tym miejscu jestem ciekawy ewentualnych porównań dwu nowych filmów o walkach powietrznych z zapodaną wcześniej klasyką (ot, „wyciągniętą z rękawa”).
P.S.
Oczywiście powyższe nie oznacza, iż obecnie powstają filmy wyłącznie marne.
EDIT:
(20-08-2018, 17:52)Daras napisał(a): W naszym kinie, co widziałem na własne oczy, zainstalowano aparaturę do uzyskania Sensurround. Ustrojstwo stało na scenie.
O mały włos bym zapomniał. Wspomnianą aparaturę widziałem wyłącznie podczas „Bitwy o Midway”! Można mniemać, że była ona wypożyczona / przenośna.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
