03-09-2018, 21:25
Olsztyńskie MM zmniejsza do minimum liczbę filmów. Znajomy mówił, że nie dość, że się nie sprzedają to jaki jest sens handlowania czymś co trzeba sprzedawać poniżej ceny zakupu. Takie działy zajmują tylko przestrzeń, którą lepiej wypełnić telefonami, które kumulują dodatkowe usługi, co jest zarobkiem dla sklepu. Zresztą sami chcecie kupować tanio i często narzekacie, że się nie opłaca kupować w sklepie, że lepiej "stamtąd". A to okazuje się, że nie sklepu wina. Za absurdalne ceny odpowiadają Imperial, Galapagos czy inna Filmostrada. I to na nich powinna wylać się fala hejtu.
