16-10-2018, 11:30
w sumie kolekcję zaczynam zbierać na nowo. Trochę dzięki Oppo, trochę ze względu na plany stworzenia domowego kina studyjnego (ale to kwestia nawet do 5 lat - w planach kupno domu), a co za tym idzie posiłkowania się projektorem. Skupiam się na rzeczach z mojego prywatnego przedziału od 8 do 10, zatem kolekcja tak duża jak dvd nie będzie. Z DVD zostawię sobie około 100/150 pozycji, które do tej pory nie ukazały się na blu, ale liczę, że docelowo i Lilja 4 ever i takie Reprise też będą na niebiesko.
Zacznę od zakupu w bristolskim HMV podczas wycieczki do stolicy triphopu plus od dwóch pozycji od użytkownika 2.0 (na dole)
Control, bo Joy Division to moje top 10 zespołów z TAMTYCH czasów, a Ian Curtis to postać bardzo ważna - dla piszącego te słowa - do tego stopnia, że nasz kot to właśnie Ian. W kinie było lekkie rozczarowanie (postać lidera jest trochę za bardzo "wystajlowana"), ale potem wracałem kilkukrotnie, bo jednak sama historia, stworzona w oparciu o znakomitą książkę żony Curtisa, uwodzi, a końcówka to za każdym razem ryk.
Zakochany bez Pamięci, bo to najlepszy (nie)romantyczny komediodramat wszechczasów, a Winslet w niebieskich włosach to ideał kobiety. Gondry dał radę w dłuższej formie, a Jak we Śnie nie jest wcale dużo gorsze.
O Dziewczynie, która wraca nocą sama do domu. Zdecydowanie lepsza rzecz od jarmuschowego Tylko kochankowie..., a jednocześnie wpisująca się w poetykę filmów Jima. No i aktorka grająca główna rolę... Top trzy filmów o wampirach
Billy Elliot. Tylko Anglicy potrafią robic takie społeczno, słodko-gorzkie kino z elementami komediowymi. Dla mnie jeden z tych klasyków obok Goło i Wesoło, Szukając Erica czy Whisky dla Aniołów
Nienawiść. Trzeci raz czarno-biały. Wracam regularnie. Wszystko zagrało. Film prawie idealny. Włączyłem to Świadkowi podczas własnego wieczoru kawalerskiego zamiast iść oglądać gołe baby. Nie był chyba szczęśliwy
![[Obrazek: 20181016-092936-2.jpg]](https://image.ibb.co/bHB0RL/20181016-092936-2.jpg)
plus w ramach uzupełnieni nowohoryzontowych cztery tytuły
![[Obrazek: 20181016-092747-2.jpg]](https://image.ibb.co/exqiff/20181016-092747-2.jpg)
Zacznę od zakupu w bristolskim HMV podczas wycieczki do stolicy triphopu plus od dwóch pozycji od użytkownika 2.0 (na dole)
Control, bo Joy Division to moje top 10 zespołów z TAMTYCH czasów, a Ian Curtis to postać bardzo ważna - dla piszącego te słowa - do tego stopnia, że nasz kot to właśnie Ian. W kinie było lekkie rozczarowanie (postać lidera jest trochę za bardzo "wystajlowana"), ale potem wracałem kilkukrotnie, bo jednak sama historia, stworzona w oparciu o znakomitą książkę żony Curtisa, uwodzi, a końcówka to za każdym razem ryk.
Zakochany bez Pamięci, bo to najlepszy (nie)romantyczny komediodramat wszechczasów, a Winslet w niebieskich włosach to ideał kobiety. Gondry dał radę w dłuższej formie, a Jak we Śnie nie jest wcale dużo gorsze.
O Dziewczynie, która wraca nocą sama do domu. Zdecydowanie lepsza rzecz od jarmuschowego Tylko kochankowie..., a jednocześnie wpisująca się w poetykę filmów Jima. No i aktorka grająca główna rolę... Top trzy filmów o wampirach
Billy Elliot. Tylko Anglicy potrafią robic takie społeczno, słodko-gorzkie kino z elementami komediowymi. Dla mnie jeden z tych klasyków obok Goło i Wesoło, Szukając Erica czy Whisky dla Aniołów
Nienawiść. Trzeci raz czarno-biały. Wracam regularnie. Wszystko zagrało. Film prawie idealny. Włączyłem to Świadkowi podczas własnego wieczoru kawalerskiego zamiast iść oglądać gołe baby. Nie był chyba szczęśliwy
![[Obrazek: 20181016-092936-2.jpg]](https://image.ibb.co/bHB0RL/20181016-092936-2.jpg)
plus w ramach uzupełnieni nowohoryzontowych cztery tytuły
![[Obrazek: 20181016-092747-2.jpg]](https://image.ibb.co/exqiff/20181016-092747-2.jpg)
