26-10-2018, 16:47
(26-10-2018, 15:53)czuubakka napisał(a): Żadne literówki. Mam to gdzieś czy zgubiłeś czy nie. (...)
Najczęściej ignoruję posty w tym stylu. Ale po „starej znajomości” odpiszę.
1. Nikomu się nie żaliłem. Zwróciłem wydawcy uwagę na pomyłkę w opisie, i tyle. Często tak czynię. Stanowi to dla mnie podstawę ewentualnej reklamacji. Trochę tego było, także w wydaniach zagranicznych.
2. Czy ten błąd wpłynął na odbiór filmu? Odpowiedź brzmi – nie. Skąd w Twoim wpisie określenie masakra? Tego nie kumam za cholerę.
3. Oryginalną ścieżkę zakupionych tytułów stanowił dźwięk mono. Zatem nie podjąłem decyzji o zwrocie krążków. Natomiast natywne audio stereo (czy np. 4.0) przekonwertowane dla potrzeb dvd do postaci 1.0 (plus wprowadzający w błąd opis na okładce) nazwałbym masakrą. Na taką sytuację odpowiadam zawsze reklamacją.
Nadal nie rozumiem intencji Twojego wpisu. Zatem kończę OT. Nie widzę w tym wszystkim większego sensu.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
