(22-11-2018, 23:21)wolfman napisał(a):(22-11-2018, 23:06)Daras napisał(a): Ale pomyśl co będzie gdy przejdę na emeryturęDużo już chyba nie brakuje?
Od jakiegoś roku zaczynam to sobie wmawiać.
Ba, nawet chyba tegoż oczekuję. Powoli odliczam...Nie można mnie poddać szeroko pojętej rekonstrukcji, choć dla filmów rewitalizacja często bywa „zmartwychwstaniem”. Każdego dnia chcę być tu i teraz - takim, jakim w danej chwili jestem. Sądzę, iż na taką postawę częściowo wpływa kino większego formatu...
Czy nie miło wstać z łóżka w porze drugiego śniadania? Wypić dobrze zaparzoną kawę. Leniwie sięgnąć po miesięcznik „Kino”. Następnie pójść na spacer, a wieczorem… Wieczorem - każdego dnia - oglądać po jednym filmie z kolekcji.
Barnaba napisał:
Gdzie Wasze oczy? Czemu negujecie to, co nieuniknione?
To czeka nas wszystkich, prędzej, czy później.
Cięcie, ostateczne cięcie, po którym nie zostanie już nic.
http://forum.kinopolska.pl/viewtopic.php?t=12211&postdays=0&postorder=asc&start=225&sid=56570fb50c8f65035f8c7a6574b27bf9
Nawet Gieferg tego nie przeoczył. A może właśnie przeoczył...
Dobranoc.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
