Dodatkowe sceny wyglądają jak na starych wydaniach czyli niewiele lepiej niż DVD, a wyraźnie inaczej niż reszta filmu (inne kolory, "faktura" obrazu itp.)
Jak dla mnie woskowina jest porównywalna z Predatorem. Może nie wpada w tymw takie skrajności jak UHE w najgorszych scenach, ale i tak wygląda to fatalnie.
Jak dla mnie woskowina jest porównywalna z Predatorem. Może nie wpada w tymw takie skrajności jak UHE w najgorszych scenach, ale i tak wygląda to fatalnie.
