04-12-2018, 00:23
(03-12-2018, 13:20)LordDisneyland napisał(a): Znalazłem trailer kolejnego potencjalnego hitu tego wątku: ,,The Awful Dr. Orloff"-
https://www.youtube.com/watch?v=yeI2D8WGOZ4&list=PLA14C95B1F78121AE&index=34
Oj, ci lekarze o obco brzmiących nazwiskach...
W latach 50-tych i 60-tych XX wieku, w szczególności w rozwijającej się z filmu na film kulturze kinowej istniała nielogicznie duża - a reżyserzy i scenarzyści, wtedy to dopiero mieli wyobraźnię - masa dziwactw i specyficznych ,,różności". A pisząc ,,dziwactw" mam na myśli mozolnie, jak leniwce bytujące na drzewach, powoli tworzące się efekty specjalne, na które w filmie składały się: scenografia, animatronika, odpowiedni montaż (chyba raczej jego brak) oraz m.in. nieforemne manekiny / kostiumy, w które odziani byli ludzi naśladujący w ten sposób jakieś nieznane nauce lub zaginione zwierzę, ,,potężnego" maszkarona lub innego potworasa atakującego Ziemię. Przykładów nie trzeba szukać tak daleko; "Ludzie aligatory (1959)" i T-Rex z postu wyżej wystarczą na dowód, tak myślę.
Możliwe, że poniższy film można zaliczyć do kiczowatych - lub nie, a to zależy od gustu - głównie za sprawą pewnej osobistości, która go wyreżyserowała i jednocześnie napisała do niego scenariusz. Tym kimś był Stephen King, a filmem, któremu artysta postanowił dać duszę był ewenement, którego mogłoby równie dobrze nie być: "Maksymalne przyspieszenie (1986)". Ach te ,,bezrozumne", ale z drugiej strony jakoś rozumne, TIRy okrążające główny budynek stacji benzynowej i ludzie strzelający do nich z bazooki.

![[Obrazek: rm_gaps_fill_48422_1203355_fe675e58-c5df...llrovi.com]](https://cps-static.rovicorp.com/2/Open/IMDb_3212/Program/1203355/_derived_jpg_q90_410x410_m0/rm_gaps_fill_48422_1203355_fe675e58-c5df-497e-beb8-be7aeb578aed.jpg?partner=allrovi.com)