06-12-2018, 10:04
Zamiast Rapa Nui proponuję Bunt na Bounty 1962 lub 1984, też będzie motyw wyspy na Pacyfiku
.
W takich klimatach obejrzałbym Hawajczyków (The Hawaiians 1970 z Charltonem Hestonem), ale film też niesamowicie niedostępny
.W takich klimatach obejrzałbym Hawajczyków (The Hawaiians 1970 z Charltonem Hestonem), ale film też niesamowicie niedostępny
