14-01-2019, 16:54
Coś niesamowitego! Wyrwaliśmy się ze zbyt głębokiego snu, którym była pułapka box-office'owa dla "DCEU" - nieosiągalne 1 mld. dolarów od czasów tak dalekich niczym ,,dawno, dawno temu w odległej Galaktyce" z "Gwiezdnych Wojen". To wydaje się wręcz nie do uwierzenia, jak z pompą, jak prężnie, potrafi odżyć, zmieniając całkowicie atmosferę, napięcie, tło filmu, role aktorskie i sposób narracji, "Uniwersum DC". W swoim adaptującym realia komiksowe, świecie kino od "DC" odrodziło się na nowo, choćby i na ten jeden raz. Nie bądźmy w gorącej wodzie kąpani, przecież nie wiadomo, jakiego "DCEU" nabierze charakteru pod koniec tego roku; czy to Uniwersum ma jakikolwiek plan, czy rozbuduje się go tak, jak "MCU" powoli przystosowywało się do starcia herosów z Thanosem i jego Kamieniami Nieskończoności.
Wynik "Box Office" Aquamana to dużo lepiej niż świetny wynik. Liczby nie kłamią, ostateczny zysk dla filmy wyniesie prawdopodobnie: 1 300 000 000 dol. albo i dużo, dużo więcej!
