17-01-2019, 09:32
Ze strony MM wystarczyło napisać w powiadomieniach o anulowaniu zamówień do swoich klientów, że towar nie dotarł i nie wiadomo kiedy dotrze, a także, że nastąpiła pomyłka w cenie - wtedy raczej nikt nie miał by pretensji. A pisanie, że anulują zamówienia z powodu wyczerpania zapasów jest nie w porządku, ponieważ żadnych zapasów raczej nie było, skoro produkt w ogóle jeszcze nie został dostarczony od dystrybutora.
Dziś po pracy zajrzę do MM, więc będę wiedział na 100% jak sytuacja wygląda.
Dziś po pracy zajrzę do MM, więc będę wiedział na 100% jak sytuacja wygląda.
