19-01-2019, 22:51
Co nie zmienia sytuacji ani faktycznego stanu prawnego. Osobiście w polsce prawie nie kupuej, znam angielski, dzieki bogu za UE i swiatową komunikacje, moge kupować w całej europie za połowe naszych cen i z pominieciem naszych rodzimych kriwiopjców, niech sobie zeruja, ale wkurza mnie takie beztroskie podejscie i brak poszanowania klientów i prawa... oraz podstawowej przyzwoitości za to co się robi. Smutne jest że tu pojawiają się głosy ktore ich ząłują i to klient jest tym "złym", naciagaczem wykorzystujacy taką biedna i szanowaną fime, które tyle robi dla swoich klientów
