(27-01-2019, 21:36)Mister Tadeo napisał(a): Za to wydania w steelbookach od Filmostrady zawierają płyty w stanie idealnym.Nie zawsze w wydaniach w steelbokach płyty są w stanie idealnym pomimo fabrycznego foliowania. Od Filmostrady też zdarzyło mi się mieć w steelboku popalcowaną płytę. Ale faktycznie jeśli chodzi o steelbooki zdarza się to rzadziej.
Niestety, ale wydania w plastikowych pudełkach od Flmostrady w zasadzie każdy tytuł, każdy egzemplarz jaki mi się trafia jest popalcowany, czasem posiada też rysy. Z odciskami palców to można sobie poradzić, ale rysy już pozostaną.
(27-01-2019, 21:36)Mister Tadeo napisał(a): Czy jest tak, że Oni dostają płyty z zagranicy oddzielnie? Czy tutaj robią okładki i wrzucają w pudełka przysłane płyty? czy ślady palców są polskie czy zagraniczne?Najprawdopodobniej płyty przychodzą z zagranicy osadzone na metalowych prętach o średnicy otworu w płycie (nie wiem jak to się fachowo nazywa). Dopiero w Polsce są rozkładane w plastikowe pudełka. I właśnie na tym etapie powstają zabrudzenia i odciski palców (niechlujstwo pracowników i brak zachowania elementarnych zasad obchodzenia się z tego typu produktem).
Okładki są drukowane w Polsce - i tu rzeczywiście Filmostrada zleca druk na najcieńszym możliwym papierze, o jakości druku już nie wspominając w porównaniu z innymi dystrybutorami. Jeśli chodzi o pudełka, tu nastąpił postęp, bo ostatnio wszystkie wydania są pakowane w pudełka Elite. Kilka lat temu pod względem pudełek też była masakra - najtańsze, najgorszej jakości, nierzadko popękane, z wyłamanymi zaczepami (grzechotniki), z pofałdowanymi foliami (mimo fabrycznych nietermokurczliwych folii).
Pamiętam jak pewnego dnia w tamtym czasie przez zupełny zbieg okoliczności miałem okazję porozmawiać w MM z przedstawicielem TiMa (jeszcze wtedy przed Filmostradą). Wygarnąłem mu wszystkie problemy związane z jakością ich wydań filmów, pamiętam jak ostro bronił swoich racji... prawie się pokłóciliśmy. I co z tego... nadal mają klienta w...
