30-01-2019, 13:45
Eeee, takiej mocy sprawczej to ja nie mam.
Odmawiam wzięcia (osobistej) odpowiedzialności za stopniowy upadek rynku BD w Polsce.
Niekiedy z tym wyczekiwaniem dzieją się dziwne rzeczy. Niech ktoś mnie poprawi jeśli coś źle kojarzę. Po upadku Pro – Motion, którą to firmę lubiłem choćby z fajne opcje napisów, skoczyła cena „Pulp Fiction” (1994). Czy krążek nie kosztował jakieś 200 zeta? Dziś zauważyłem kwotę 99,99 i wydaje się ona akceptowalna.
Dodam, że gdy mi zależy na określonym wydaniu, to karta kredytowa śmiga jak przecinak. Jednak najczęściej chodzi o wydania zagraniczne.
Odmawiam wzięcia (osobistej) odpowiedzialności za stopniowy upadek rynku BD w Polsce.
Niekiedy z tym wyczekiwaniem dzieją się dziwne rzeczy. Niech ktoś mnie poprawi jeśli coś źle kojarzę. Po upadku Pro – Motion, którą to firmę lubiłem choćby z fajne opcje napisów, skoczyła cena „Pulp Fiction” (1994). Czy krążek nie kosztował jakieś 200 zeta? Dziś zauważyłem kwotę 99,99 i wydaje się ona akceptowalna.
Dodam, że gdy mi zależy na określonym wydaniu, to karta kredytowa śmiga jak przecinak. Jednak najczęściej chodzi o wydania zagraniczne.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
