Mierzwiak napisał(a):Tylko wtedy jeśli lektor nie zagłusza mi totalnie filmu, niektóre ścieżki są tak nagrane, że w ogóle nie słychać całej reszty.
W takiej sytuacji też przełączam m na napisy. Ostatnio zetknąłem się z tym w Alien Covenant i Przed Północą (zwłaszcza w tym drugim filmie było to nie do zaakceptowania). Zdarzyło mi się też "naprawić" takie audio - Knapika do X-Men w stereo wzbogaciłem o kanał centralny ze ścieżki 5.1 i aktorów już dobrze słychać

MarianPaz napisał(a):To jestem w stanie zrozumieć, natomiast w innych tematach widać, że generalnie wolisz oglądać filmy z lektoremInteresuje mnie ten temat - tłumaczenia, wersje lektorskie itd. do ulubionych filmów mam po kilka (w kilku przypadkach nawet i po kilkanaście różnych wersji audio), filmy które oglądałem już w dzieciństwie na kasetach lubię oglądać z tym samym tłumaczeniem - sentyment. Najlepsze tłumaczenia filmów (choćby Beksińskiego) są dostępne głównie w formie ścieżek lektorskich. W latach 2004-2011 oglądałem wszystko wyłącznie z napisami, potem mi się znudziło.
Cytat:staram się unikać sytuacji w której pierwszy seans danego filmu (nawet gdybym miał już nigdy do niego nie wrócić) jest z lektoremJak wyżej, pierwszy seans każdego nowego filmu zaliczam w wersji z napisami (jeśli to możliwe). Kolejne - różnie, zależnie czy jest do filmu ścieżka lektorska spełniająca moje wymagania.
Więcej na ten temat: http://filmozercy.com/wpis/czytal-lucjan-szolajski-tomasz-knapik-janusz-szydlowski-czyli-rzecz-o-lektorach
Do starych Gwiezdnych wojen mam obecnie po trzy ścieżki z kaset video, też zamierzam sprawdzić wszystkie.
Juby napisał(a):A Star Warsy mam z Knapikiem, który sprawdza się dobrze.Tylko czasami się pogubi (ale on już tak ma), jak w scenie w ROTJ z koncentrowaniem ognia na superniszczycielu, gdzie mu się solidnie popieprzyło kto co mówi. No ale to wciąż najlepsza jakościowo polska ścieżka audio do wersji kinowych. Na upartego można by wziąć jeszcze audio z wersji 1997 i je dopasować, ale za dużo z tym roboty, gdyby chodziło o jakiś mój ulubiony film, pewnie bym to zrobił (do Blade Runnera Final Cut dopasowywałem audio z wersji kinowej z narracją Deckarda), ale to tylko Star Warsy
