Myślę, że zarówno kino rozrywkowe, podobnie jak kino środka, kino studyjne, kino b-klasowe czy w końcu kino eksperymentalne ma swoje dobre filmy jak i te złe tytuły.
Ale akurat za ten stan rzeczy nie winiłbym Avengersów, bo to seria już i tak lepsza i bardziej dojrzała niż stare Gwiezdne Wojny, a ostatnia część bije na głowę kontynuacje Powrotu do Przeszłości czy Indiany Jonesa. Sam pewnie nie zaopatrzyłbym się w żaden tytuł o super bohaterach (coś tam mam na dvd kupione w koszówce, ale niedługo będę sie pozbywał pierwszych Aengersów czy Strażników Galaktyki) poza Scottem Pilgrimem i pierwszym KickAssem, ale są tytuły, które oglądam z przyjemnością na jakimś HBO Go czy porzyczone od znajomego, który akurat jest entuzjastą.
Ale akurat za ten stan rzeczy nie winiłbym Avengersów, bo to seria już i tak lepsza i bardziej dojrzała niż stare Gwiezdne Wojny, a ostatnia część bije na głowę kontynuacje Powrotu do Przeszłości czy Indiany Jonesa. Sam pewnie nie zaopatrzyłbym się w żaden tytuł o super bohaterach (coś tam mam na dvd kupione w koszówce, ale niedługo będę sie pozbywał pierwszych Aengersów czy Strażników Galaktyki) poza Scottem Pilgrimem i pierwszym KickAssem, ale są tytuły, które oglądam z przyjemnością na jakimś HBO Go czy porzyczone od znajomego, który akurat jest entuzjastą.
