(16-02-2019, 11:56)Sokal napisał(a): Moim zdaniem, ktoś kto by się rzeczywiście poczuł obrażony takim tekstem, byłby zwykłym idiotą.Przykład: "Ludzie wierzący w Boga to głupcy"
Czy jest to stwierdzenie obrażające wierzących? Tak.
Czy kogoś to rzeczywiście, personalnie, obraża? To już indywidualna sprawa każdego kogo to stwierdzenie by dotyczyło.
No ale OK, przynajmniej wiemy co myślisz o kimś kto faktycznie mógłby się poczuć urażony sugestią że jest widzem gorszej kategorii

Cytat:Tym bardziej, że tym właśnie są te filmy - czystym eskapizmem.Dzięki, Sherlocku. Hmmm, ciekawe co miałem na myśli pisząc Kino rozrywkowe nie musi mieć głębszej treści i przesłania, właśnie dlatego jest... uwaga... rozrywką? Na pewno nie dokładnie to samo. Nie, niemożliwe. Nieeee.
Cytat:Proponuję nabrać trochę dystansu i przede wszystkim dorosnąć.Dobra rada dla ludzi którzy odczuwają ciągłą potrzebę sygnalizowania wyższości swojego gustu i podkreślania jak okropne są te blockbustery.
Cytat:Chyba że rzeczywiście należysz do tych, którzy czują się obrażeni."Chyba"? Gdybyś przeczytał moje posty dokładnie i ze zrozumieniem to zobaczyłbyś że osobnicy którzy uprawiają pozerkę z której możnaby wywnioskować że nie tykają takiego kina, wróć, "kina" przez szmatę podczas gdy sami je kupują tylko i wyłącznie mnie bawią.
Cytat:Dziś (w innym wątku) ponownie kpisz z kolekcji innych użytkowników.Nie kpię z niczyjej kolekcji. Gdyby za twoim postem kryło się coś więcej niż tylko przyp*** się do mojej osoby, to - załóżmy na chwilę, że jednak rozumiesz czytany tekst - przeczytałbyś mój post / posty w kontekście, czyli zapoznał się też z wcześniejszymi wypowiedziami, na które były odpowiedzią.
Od kiedy ocena filmu jest zakazana na, jakby nie było, forum filmowym i jaka pokrętna logika kryje się za postawieniem znaku równości między oceną filmu a oceną kolekcji? Ja mogę przeczytać że kupuję śmieci, ale już nie mogę nazwać śmieciem konkretnego filmu który faktycznie w mojej ocenie nim jest? Ciekawe, bardzo.
Dlaczego interweniujesz w reakcji na mój post, ale milczysz gdy inni piszą dokładnie to samo? Dlaczego skupiasz się na odpowiedzi ignorując treść tego, na co mój post odpowiada? Potrafisz to sensownie wyjaśnić?
Cytat:Powyższy cytat nie jest zatem jedynym przypadkiem takiego zachowania, gdzie pozujesz na autorytet w dziedzinie oceny jakości filmów.Nie pozuję na autorytet w dziedzinie oceniania filmów.
Cytat:Uważam, że jest to bardzo szkodliwe na forum kolekcjonerskim.Tak? A jak nazwiesz coś takiego? [Podpowiem, że żadna z tych wypowiedzi nie jest moja.]
Cytat:Szkoda tego formatu na takie "kino"
Cytat:kiepsko mieć filmy w kolekcji z różnymi pudełkami, okładkami w różnych językach, okładki i płyty oszpecone przez znaczki z klasyfikacją wiekową
Cytat:Nie moja sprawa, że lubisz śmieci.
Cytat:upośledzone wydanie w sam raz dla upośledzonego MierzwiakaJest to jakie, inteligentne? Ciekawe? Dobre? Wartościowe? Poprawia atmosferę na forum?
Dobrze się zastanów nad odpowiedzią.
Cytat:Bo najpierw twierdzisz, że krytyka pewnych filmów to obraza ich widowni, a za chwilę w różnych wątkach krytykujesz zakupy członków forum."Pewne filmy" to ciekawe określenie dla całej kategorii kinematografii. Uważasz że kategoryczne, pogardliwe określenie ich mianem "kina" jest tożsame z krytyką konkretnego tytułu?
NIE KRYTYKUJĘ NICZYICH ZAKUPÓW, nie moje pieniądze, nie moja sprawa, nic mi do tego, ale jeśli ktoś uprawia orkę po kinie rozrywkowym albo sugeruje że kupuję śmieci, to dlaczego miałbym nie skomentowac filmów które sam ma w kolekcji? Mam udać że kocham Ready Player One tylko dlatego że ktoś sobie ten film kupił? Super, cieszę się, skoro go chciał, to znaczy że lubi, ale co to ma do mojej oceny tego filmu?
LG OLED 65" B8
Panasonic DP-UB820
Sony HT-ZF9
Apple TV 4K
Panasonic DP-UB820
Sony HT-ZF9
Apple TV 4K
