Jeśli (prócz klasyki VHSów, którą oglądałem 20-30 lat temu) interesują mnie filmy:
a) historyczne
b) fantastyka
I do takich wracam, to dlaczego mam wydawać kasę na inne?
Kupowanie książek historycznych i fantastyki też byś porównał do słuchania disco polo?
Wyobraź sobie, że lubię Queen, więc film się z automatu łapie w moje kryteria zakupowe widoczne w sygnaturce. Problem w tym, że nie był jakoś bardzo dobry, najwyżej poprawny, więc nie wiem czy i kiedy go kupię, ale i tak ma dużo większe szanse trafić na moją pólkę niż choćby nie wiem jak genialne filmy o czymś, co mnie nie interesuje. Nie widziałem "Narodzin gwiazdy" ale podoba mi się soundtrack - szanse na obejrzenie są, a czy na zakup? Okaże się po seansie.
A co do Once - chodzi o film z 2007 roku? W jakimś opisie podali, że musical, jeśli tak, to podziękował. W ogóle czemu miałbym się tym interesować? Wskażesz jakiś powód?
a) historyczne
b) fantastyka
I do takich wracam, to dlaczego mam wydawać kasę na inne?
Kupowanie książek historycznych i fantastyki też byś porównał do słuchania disco polo?
Cytat:Założę się, że zaraz ludzie rzucą się na wydmuszki filmowo-muzyczne pokroju Narodziny Gwiazdy czy Bohemian RhapsodyKolejny koneser z nosem powyżej chmur?
Wyobraź sobie, że lubię Queen, więc film się z automatu łapie w moje kryteria zakupowe widoczne w sygnaturce. Problem w tym, że nie był jakoś bardzo dobry, najwyżej poprawny, więc nie wiem czy i kiedy go kupię, ale i tak ma dużo większe szanse trafić na moją pólkę niż choćby nie wiem jak genialne filmy o czymś, co mnie nie interesuje. Nie widziałem "Narodzin gwiazdy" ale podoba mi się soundtrack - szanse na obejrzenie są, a czy na zakup? Okaże się po seansie.
A co do Once - chodzi o film z 2007 roku? W jakimś opisie podali, że musical, jeśli tak, to podziękował. W ogóle czemu miałbym się tym interesować? Wskażesz jakiś powód?
