A co tu rozumieć? Zakupy w zagranicznych sklepach to już nuda, wszystko jest przewidywalne- cena niższa od polskiej, dostarczone na czas, jeśli nie dojdzie,to zwrócą bez szemrania kasę lub ponownie wyślą film/y. Zero emocji. Za to polskie zakupy, to fiu fiu fiu
Adrenalina, przygoda, prawie jak survival- Jest! Jest w promocji! Eforia! Po dwóch dniach- anulowali mi, oszuści, krętacze itd., itp. Pudełko połamane, za duże/za małe opakowanie- teraz się zacznie. Wymiana korespondencji, kto ma zapłacić za zwrotną przesyłkę, wymienią czy nie? Wymienią, uff!! Jednak nie wymienią, bo nie ma na magazynie. Konsternacja- co robić, co robić?? Poczekam, może jeszcze kiedyś "rzucą"
Omijam polskie sklepy- mniej stresu, więcej filmów kupionych za te same pieniądze, które bym wydał tutaj. Chociaż... Robię czasami wyjątki. Kupuję np. bajki, bo uważam, że dubbing polski jest genialny w bajkach i żadne napisy nie mają szansy
Adrenalina, przygoda, prawie jak survival- Jest! Jest w promocji! Eforia! Po dwóch dniach- anulowali mi, oszuści, krętacze itd., itp. Pudełko połamane, za duże/za małe opakowanie- teraz się zacznie. Wymiana korespondencji, kto ma zapłacić za zwrotną przesyłkę, wymienią czy nie? Wymienią, uff!! Jednak nie wymienią, bo nie ma na magazynie. Konsternacja- co robić, co robić?? Poczekam, może jeszcze kiedyś "rzucą"
Omijam polskie sklepy- mniej stresu, więcej filmów kupionych za te same pieniądze, które bym wydał tutaj. Chociaż... Robię czasami wyjątki. Kupuję np. bajki, bo uważam, że dubbing polski jest genialny w bajkach i żadne napisy nie mają szansy
