Aluzju ja poniał.
Zaistniała okazja aby na przykładzie „Szpiega” ukazać różnice pomiędzy wersją kinową a telewizyjną. Każdy ma prawo zdecydować co wybrać. Także list prof. Kędzierskiego uważam za konkretny. To człowiek z bagażem doświadczeń - obecnie wykładowca. Cenię sobie zdanie zawodowców. Kluczowy jest punkt 3, choć niekoniecznie w ścisłym kontekście dyskutowanego tu filmu. Otwarcie kadru „Tinker Tailor Solider (2011) oceniam jako mało szczęśliwe (jednak). Niemniej chyba udało mi się zwrócić uwagę części filmożerców na to, że niekiedy warto porównać ze sobą wydanie telewizyjne z kinowym. Ja tak robię i często wybieram Open Matte. Po prostu unikam obrazów wykastrowanych. To wszystko. Nie będę już „rozmywał” tematu.
Oczywiście możecie wywalić moje wypociny do kosza. Mam to gdzieś. Nadal zamierzam czytać z pasją posty informujące, że ktoś kupił lub sprzedał płytkę X. Takie wpisy nigdy nie będą OT. Prawda? Może się przełamię i też rozpocznę akcję informacyjną. Wówczas z korzyścią dla forum zabraknie mi czasu na popełnianie nudnych Of Topów. Hura!
Zaistniała okazja aby na przykładzie „Szpiega” ukazać różnice pomiędzy wersją kinową a telewizyjną. Każdy ma prawo zdecydować co wybrać. Także list prof. Kędzierskiego uważam za konkretny. To człowiek z bagażem doświadczeń - obecnie wykładowca. Cenię sobie zdanie zawodowców. Kluczowy jest punkt 3, choć niekoniecznie w ścisłym kontekście dyskutowanego tu filmu. Otwarcie kadru „Tinker Tailor Solider (2011) oceniam jako mało szczęśliwe (jednak). Niemniej chyba udało mi się zwrócić uwagę części filmożerców na to, że niekiedy warto porównać ze sobą wydanie telewizyjne z kinowym. Ja tak robię i często wybieram Open Matte. Po prostu unikam obrazów wykastrowanych. To wszystko. Nie będę już „rozmywał” tematu.
Oczywiście możecie wywalić moje wypociny do kosza. Mam to gdzieś. Nadal zamierzam czytać z pasją posty informujące, że ktoś kupił lub sprzedał płytkę X. Takie wpisy nigdy nie będą OT. Prawda? Może się przełamię i też rozpocznę akcję informacyjną. Wówczas z korzyścią dla forum zabraknie mi czasu na popełnianie nudnych Of Topów. Hura!
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
