20-01-2015, 11:50
Moja opinia nie miałaby sensu gdybym filmu nie widział. Oczywiście film nie krzyczy z każdej strony "Mamy najlepszą armię, zabijanie jest fajne a nasi żołnierze są super", sa momenty trudne czy okrutne. Mamy już wałkowany wcześniej motyw wojny jako narkotyku (Hurt Locker), gdzie po powrocie do domu koleś nie może wytrzymać i ochotniczo wraca na front. Ja nie twierdzę, że to wszystko zostało kompletnie wyczyszczone i film przedstawia perfekcyjnego zabójcę, który rozprawia sie przez lata z każdym z zimną krwią, jednak brakowało mi troche czegoś dramatycznego w tym filmie. Reżyserka była dobra, ale wydaje mi się, że można spokojnie założyć, że reżyseria takiego Boyhood-a zostanie bardziej doceniona, albo takiego Birdmana, gdzie całość tworzy iluzję jednego ciągłego ujęcia, albo Gra Tajemnic bo... no bo porusza problem, który jest ostatnio "modny", a Akademia lubi takie. Snajper to film zdecydowanie dobry, ale do statuetek mu brakuje pomimo obniżonego już poziomu Oscarów. Na pewno kupię go na blu-rayu, ale mam innych faworytów w drodze po Oscary.
Książki nie czytałem
Książki nie czytałem
