Tak, macie rację. Niekiedy „z barku laku” faktycznie można zmienić priorytety zakupowe. Nawet niedawno o tym pisałem w kontekście polskich rekonstrukcji cyfrowych wydanych na DVD.
Tu sprawa wydaje się dość klarowna. „Stara baśń” zaintrygowała żonę (wątek miłosny itp.), ale nie zobaczyliśmy jej do końca w TV. Zresztą co do zasady filmy kinowe oglądam na ekranie projekcyjnym, co wielokrotnie sygnalizowałem. I te 20 zeta za quasi DVD (z wysokim bitrate) faktycznie ma jakiś sens, tym bardziej, że wydawcy zamknęli temat właśnie upscalingiem.
EDIT:
Pai Chi Wo napisał:
„Z niemieckiej wersji BD jaką mam, mam też DVD…”.
Jeśli dobrze zrozumiałem masz ten tytuł na dwu nośnikach. Może wklej tu ze dwa / trzy zrzuty tego niby BD i DVD, tak dla porównania. Byłoby superowo!
Tu sprawa wydaje się dość klarowna. „Stara baśń” zaintrygowała żonę (wątek miłosny itp.), ale nie zobaczyliśmy jej do końca w TV. Zresztą co do zasady filmy kinowe oglądam na ekranie projekcyjnym, co wielokrotnie sygnalizowałem. I te 20 zeta za quasi DVD (z wysokim bitrate) faktycznie ma jakiś sens, tym bardziej, że wydawcy zamknęli temat właśnie upscalingiem.
EDIT:
Pai Chi Wo napisał:
„Z niemieckiej wersji BD jaką mam, mam też DVD…”.
Jeśli dobrze zrozumiałem masz ten tytuł na dwu nośnikach. Może wklej tu ze dwa / trzy zrzuty tego niby BD i DVD, tak dla porównania. Byłoby superowo!
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
