30-10-2019, 14:05
(30-10-2019, 13:29)Gieferg napisał(a): Przy okazji - Daras - twoja filozofia nieoglądania dodatków jest bardzo kiepskim pomysłem...
Trudno odmówić Ci racji. Tę moją filozofię raczej trudno obronić. Po prostu zawsze zakładałem, że wystarczy obejrzenie dzieła ostatecznie zatwierdzonego przez twórcę a wszelkie dodatki „rozmydlą” mi całość. Może odsłona kulisów obdziera film z magii? Nie wiem…
W jakiejś części mnie przekonałeś. Pamiętam, że z dużym zainteresowaniem obejrzałem materiały związane z rekonstrukcją „Szczęk” (1975) oraz „Psychozy” (1960). Wypowiedzi speców od konwertowania dźwięku mono na 5.1 stanowiły prawdziwą ucztę (od lat 70 - tych mam małego hopla na punkcie stereo). Ba, niekiedy z żoną zerkamy na sceny usunięte, np. po projekcji komedii.
Czyli tego aż tak nie unikam.Może faktycznie po obejrzeniu filmu (nie przed) warto to i owo liznąć. Trochę mnie przekonałeś, Gieferg.
Szkoda Czubaki (czy jak mu tam było). Na swój sposób lubiłem chłopa. Ale ludzie z mojego rocznika coraz częściej mają do czynienia z zejściami znajomych. Muszę z tym jakoś żyć.
W sprawie własnej kolekcji wydałem już oświadczenie.
Jeśli się zdecyduję, będę prezentował pojedyncze płytki, których raczej nie widziałem na forum. No i nie ustrzegę się pląsania (cokolwiek to znaczy dla Wolfmana).Tak serio, może w jakimś wątku ktoś ostro pojechał po denacie? Wiadomo coś?
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
