Znam definicję "kolekcjonera".
Tylko, że to jest definicja Wolfmana... lub nieco podrasowana definicja przez Wolfmana na użytek własny Wolfmana.
A gdzie jest powiedziane / napisane, że zbieranie filmów w mniej "prestiżowych" opakowaniach to już nie jest kolekcjonerstwo tylko zbieractwo?
Toż to jawne naciąganie
Każdy gromadzi swoją kolekcję filmów, które mu się podobają lub przedstawiają dla niego jakąś wartość - i właśnie o to chodzi w kolekcjonowaniu. Przecież nie będę kupował np filmów, które zwyczajnie mi się nie podobają, lub są wg mojej oceny nudne, słabe, itp. I żadna ocena krytyków tu nie pomoże, ani nie zaszkodzi, bo sam oglądam i oceniam, i wiem czy dany film jest wart postawienia na mojej półce, nawet, gdyby miał ocenę tzw. "krytyków" 1/10.
Tylko, że to jest definicja Wolfmana... lub nieco podrasowana definicja przez Wolfmana na użytek własny Wolfmana.
A gdzie jest powiedziane / napisane, że zbieranie filmów w mniej "prestiżowych" opakowaniach to już nie jest kolekcjonerstwo tylko zbieractwo?
Toż to jawne naciąganie
Każdy gromadzi swoją kolekcję filmów, które mu się podobają lub przedstawiają dla niego jakąś wartość - i właśnie o to chodzi w kolekcjonowaniu. Przecież nie będę kupował np filmów, które zwyczajnie mi się nie podobają, lub są wg mojej oceny nudne, słabe, itp. I żadna ocena krytyków tu nie pomoże, ani nie zaszkodzi, bo sam oglądam i oceniam, i wiem czy dany film jest wart postawienia na mojej półce, nawet, gdyby miał ocenę tzw. "krytyków" 1/10.
