06-01-2020, 15:07
(05-01-2020, 20:06)Nfsfan83 napisał(a): Czytam ten temat i nie wiem czy się śmiać czy płakać, mam trochę tych filmów i do każdego audio po parę i wszystko mam w głowie. Po co to katalogować? ? Rzut oka na półkę i wiesz co maszA ja nie wiem, czy śmiać się czy płakać, jak słyszę o przerabianiu DVD na .avi.
A teraz na poważnie. Nie wszyscy mają filmy ustawione na półce. Ja mam pochowane po szafkach, bo inaczej mój dwuletni Synek zrobiłby sobie niezłą zabawę z "oglądania" płyt. Niektórzy Forumowicze, jak np. Kolega Bender trzymają wydania w kartonowych pudłach. Tak więc nie wszystko widać na pierwszy rzut oka. Możliwość wybrania sobie czegoś do obejrzenia z czytelnej listy, to jak dla mnie wygoda. Jak bym Cię spytał jakie masz filmy, to jestem ciekaw czy wszystkie byś wymienił. O tych najdawniej kupionych, dawno nieoglądanych pewnie byś zapomniał.
Dodatkowo, możliwość zaprezentowania Kolekcji znajomym, danie im możliwości wyboru z pomocą aplikacji to też duży plus. To zdecydowanie wygodniejsze niż czytanie tytułów na grzbietach pudełek ustawionych na półce, które niekoniecznie będą napisane po polsku czy angielsku - kupujemy tu płyty na włoskich, francuskich czy niemieckich amazonach.
U mnie dedykowane aplikacje do tego celu nie zdały egzaminu. Opracowałem więc sobie dwa sposoby, w jakie kataloguje filmy.
- Pierwszy to lista w arkuszu kalkulacyjnym, gdzie mam wszystko ułożone według roku zakupu z dodatkową informacją o cenie. Widzę ile w danym roku wydań przybyło, ile wydałem na poszczególne filmy i jakie były roczne wydatki na ten cel.
- Drugi "katalog" to folder z zdjęciami/skanami/renderami w .jpg okładek poszczególnych wydań. Każdy plik ma nazwę odpowiadającą tytułowi filmu. Dodatkowo, aby umożliwić sobie jakieś wyszukiwanie wydań według klucza, do nazwy pliku dodaje coś w rodzaju "tagów" z interesującymi mnie informacjami o wydaniu, np obecność płyty z wersją 3D, dodatkami, wydanie UHD, gatunek, rodzaj opakowania, rok zakupu, itd. Nazwa pliku wygląda więc mniej więcej tak:
Ready Player One [BD][3D][steelbook][s-f][2019][spielberg].jpg
Folder podglądam w menedżerze plików (ja używam Total Commandera). Te "tagi" wykorzystuje do wyszukiwania, filtrowania wyświetlanych w folderze wydań. Przykładowo filtr na wydania z płytą 3D wygląda tak:
*[3D]*.*
Total Commander zapamiętuję używane filtry, więc nie trzeba wpisywać za każdym razem. Taki folder mam współdzielony na tablet, smartfona i PC-ta przez dysk w chmurze (może to być dropbox, czy OneDrive).
Folder plikami jpg można oglądać jako miniaturki, listę, listę ze szczegółami, itd - w zależności od menedżera plików, a tych jest cała masa do wyboru, na różne platformy.
Wada tego rozwiązania, to fakt, że jak ktoś ma kilkaset płyt i zacząłby od zera tworzyć taki "katalog" w postaci zdjęć okładek, to zajmie to sporo czasu. Ja kataloguję tak od paru lat, jak tylko kolekcja zaczęła się szybko rozrastać, więc teraz tylko dodaję nowe nabytki.
niespotykanie spokojny człowiek
