Rozumiem twoje obawy odnośnie seansów w kinie nigdy nie wiadomo na kogo się trafi, sam tez tego nie lubie i odkąd mam projektor w domu, to seanse w tradycyjnym kinie spadły praktycznie do zera, za wyjątkiem własnie rodzimych produkcji, których przyszłość na fizycznych nośnikach jest niepewna i przeważnie trzeba dłużej na nie czekać. Na Psach byłem o dziesiątej rano a na sali była garstka starszych ludzi prawdopodobnie również unikających weekendowego plebsu, tak więc polecam bardzo wczesne seanse, no i za bilet w Heliose w dniu premiery zapłaciłem 14,99, więc to bardzo pozytywne zaskoczenie było.
Unboxing >> YouTube
