Również witam na Forum.
Masz bardzo fajną kolekcję. Widzę sporo ciekawych anime z dawnych lat -np. Jin roh. Dużo fajnych boxów z DVD, które kiedyś kosztowały niemało i trudno je było zdobyć. Świadomie wybierasz co kupujesz i pomimo upływu czasu, pojawiania się nowych edcycji na lepszych nośnikach, dalej trzmasz to w Kolekcji. W skrócie, przemyślane zakupy.
Co do sposobu układania na półkach, to jak dla mnie - co kto woli. Jak ktoś chce alfabetycznie, to proszę bardzo. Jak po kolorkach okładek, czy rodzajach pudełek, to czemu nie. Ważne, że by sprawnie odnajdywać co potrzeba, bo chyba taki jest sens układania według jakiegoś "prządku". Ja póki co (dopóki Syn nie podrośnie na tyle, żeby zrozumieć i poprawnie reagować na powiedzenie "nie wolno") trzymam wszystko w dwóch szafkach. Poukładane w zasadzie "jak leci". Jeżeli już doszukiwać by się jakiegoś "systemu", to ustwienie na półce wynika najczęściej z kolejności kupowania. Najnowsze nabytki - maksymalnie z lewej, a po obejrzeniu na umowny "koniec". Wtedy nie trzeba się specjalnie zastanawiać co by tu obejrzeć (a jak tych płyt jest już 200-300, czy więcej, to czasami trudno wybrać), tylko brać pierwsze wydanie z brzegu, bo wiadomo, że jeszcze nie ogladane.
Własne okładki to spoko pomysł, chociaż ja akurat nie zwracam na to (czytaj, na język w którym podano tytuł, itd.) aż takiej uwagi. Problemem dla mnie są za to steelbooki/FuturePaki, które stojąc obok siebie, potrafią się zarysować. Można sobie dokupić foliowe koszulki, ale wygladają raczej średnio. Dedykowane O-ringi, czy slipcovery w wersji bezbarwnej, z gubej folii, takiej jak przykładowo w okładkach do skoroszytów, są raczej drogie. Podany tu pomysł na zrobienie własnego kartonowego slipcovera jest ok. To powinno być łatwe do zrobienia.
Jeszcze raz pozdrawiam i z niecerpiliwością czekam na zdjęcia nowych nabytków.
PS. Zaintrygowały mnie Twoje słuchawki, widoczne na jednym ze zdjęć. Czy to coś z oferty AKG? Korzystasz z nich do ogladania filmów? Pracują napędzane dedykowanym wzmacniaczem, czy tegowbudowanego we wzmaczniacz AV czy amplituner?
(05-03-2020, 14:32)pearlzfan napisał(a): Nie wiem czy mogę się nazwać kolekcjonerem czy zbieraczem, bo najbardziej interesuje mnie sam film,Możesz się nazywać jak chcesz, to zależy od Ciebie i nie ma związku z tym, czy to całe kolekcjonowanie/zbieranie sprawia Ci radość. W swoim poście na ten temat w innym wątku (do którego mam wrażenie się odniosłeś) próbowałem znaleźć jakieś wyjaśnienie na to o czym inni wspominali wcześniej, czyli dlaczego pewne kolekcje trwaja i się rozrastają, a inne nagle są wyprzedawane "za grosze". Przecież skoro coś jest kolekcją, to według znaczenia słownikowego, które zacytowałem, ma "wartość" i to nie tylko materialną. Siłą rzeczy, nawet jeżeli miałoby być wyprzedawane, to raczej nie "za grosze". Postawiłem jakieś hipotezy, zadałem kilka pytań i tyle.
Masz bardzo fajną kolekcję. Widzę sporo ciekawych anime z dawnych lat -np. Jin roh. Dużo fajnych boxów z DVD, które kiedyś kosztowały niemało i trudno je było zdobyć. Świadomie wybierasz co kupujesz i pomimo upływu czasu, pojawiania się nowych edcycji na lepszych nośnikach, dalej trzmasz to w Kolekcji. W skrócie, przemyślane zakupy.
Co do sposobu układania na półkach, to jak dla mnie - co kto woli. Jak ktoś chce alfabetycznie, to proszę bardzo. Jak po kolorkach okładek, czy rodzajach pudełek, to czemu nie. Ważne, że by sprawnie odnajdywać co potrzeba, bo chyba taki jest sens układania według jakiegoś "prządku". Ja póki co (dopóki Syn nie podrośnie na tyle, żeby zrozumieć i poprawnie reagować na powiedzenie "nie wolno") trzymam wszystko w dwóch szafkach. Poukładane w zasadzie "jak leci". Jeżeli już doszukiwać by się jakiegoś "systemu", to ustwienie na półce wynika najczęściej z kolejności kupowania. Najnowsze nabytki - maksymalnie z lewej, a po obejrzeniu na umowny "koniec". Wtedy nie trzeba się specjalnie zastanawiać co by tu obejrzeć (a jak tych płyt jest już 200-300, czy więcej, to czasami trudno wybrać), tylko brać pierwsze wydanie z brzegu, bo wiadomo, że jeszcze nie ogladane.
Własne okładki to spoko pomysł, chociaż ja akurat nie zwracam na to (czytaj, na język w którym podano tytuł, itd.) aż takiej uwagi. Problemem dla mnie są za to steelbooki/FuturePaki, które stojąc obok siebie, potrafią się zarysować. Można sobie dokupić foliowe koszulki, ale wygladają raczej średnio. Dedykowane O-ringi, czy slipcovery w wersji bezbarwnej, z gubej folii, takiej jak przykładowo w okładkach do skoroszytów, są raczej drogie. Podany tu pomysł na zrobienie własnego kartonowego slipcovera jest ok. To powinno być łatwe do zrobienia.
Jeszcze raz pozdrawiam i z niecerpiliwością czekam na zdjęcia nowych nabytków.
PS. Zaintrygowały mnie Twoje słuchawki, widoczne na jednym ze zdjęć. Czy to coś z oferty AKG? Korzystasz z nich do ogladania filmów? Pracują napędzane dedykowanym wzmacniaczem, czy tegowbudowanego we wzmaczniacz AV czy amplituner?
(06-03-2020, 14:42)Juby napisał(a): Pomijając już, że okładka Nfsfana jest naprawdę spoko, lepsza niż oficjalna, to dopiero teraz zwróciłem uwagę na twój komputer w tle. Na jakim ty Windowsie działasz, Windows98? Big Grin Człowiek zakochany w nośniku sprzed ponad 20-lat, robiący okładki rodem z nośnika sprzed ponad 30-lat, cykający im zdjęcia telefonem, który ledwo ma kolory, a na komputerze zatrzymał się też w ubiegłym wieku! Leżę...To raczej XP z włączonym wygladem, takim jak win98. A tak przy okazji to oba system były udane. XP to w przemyśle (w wersji raczej "embedded ") do tej pory bywa używany.
niespotykanie spokojny człowiek
