12-03-2020, 17:34
(11-03-2020, 17:59)Glaeken napisał(a): Mini serial na czasie - Bastion z 1994 na podstawie powieści S. Kinga:
https://www.youtube.com/watch?v=7zH_QMp5dak
"Bastion" Stephena Kinga, to książkowy potwór, i to bez żadnych przenośni i porównań - to bestia, fizycznie naznaczona mianem prawdziwego monstrum tomiszcze, niczym słynny legendarny Codex Gigas. I tu tkwi problem - by powiedzieć coś więcej o książce, musiałbym po nią sięgnąć, porzuć plany czytelnicze, które mam odpowiednio rozciągnięte w czasie w przód. Następnie, tytuł ten rozsądnie rozplanować w swym kalendarzu czytelniczym, a jak już się to zrobiło, nie pozostało nic innego jak siąść przy książce na wiele, wiele godzin, ba, dni i wczytać się w tę szczególną mroczną moc "Bastionu". To ponad 1100 stron lektury, rozłożonej odpowiednio w swym specyficznym stylu przez samego Stephena Kinga, wytrawnego mistrza pióra wśród autorów współczesnych horrorów. Jeśli jednak znajdę serialowy odpowiednik tej książki, gdzieś w ,,eterach internetu", do oglądnięcia, to po jego obejrzeniu z jakimś tam prawdopodobieństwem mogę założyć, że do literackiego, opasłego "Bastionu", się zabiorę. Do takiego ,,przedsięwzięcia", stety czy niestety, trzeba się przygotować; jestem tego typu osobą, która nie lubi czytać jednej książki, komiksu, czy jakiejkolwiek formy prozy całymi tygodniami, jak niektórzy ludzie w tramwaju podczas drogi do oraz z pracy.
A tak trochę z innej beczki, odchodząc od tematu, a skupiając się na samych ,,porządnie objętościowych" powieściach, chciałbym tylko podkreślić fakt godnej polecenia powieści - słyszałem od kumpla, miłośnika fantastyki - prawie 1000-stronicowej beletrystyki autorstwa Ursuli K. Le Guin pt. "Ziemiomorze". W tak wspaniałych gabarytach pozycji, mieści się wszystkie 6 tomów tworzących jeden spójny cykl...
Japoński horror dokumentalizowany, i to prawie dwugodzinny, ponoć mocno oparty na mitologii tego narodu? Czyżby "Noroi" z 2005 roku był aż tak dobrym filmem, jak się mówi?
https://www.filmweb.pl/film/Noroi-2005-427694
