13-03-2020, 18:21
"Wojna o Planetę Małp (2017)" - gdy film pięknie opowiada się obrazem, wkładem aktora i fabułą:
Finał trylogii "Planety Małp" (kto wie, może za 2 do 3 lat pojawi się kontynuacja) jest pięknym, mądrym filmem. I na tym się nie kończy lista jego zasług i mocnego pozytywnego wydźwięku; cóż tak, wygląda to z mojej na pół obiektywnej na pół subiektywnej opinii, dlatego że ów obraz Reevesa to ciężki do całościowej, konkretnej oceny film. To brawurowo zrealizowane, widowiskowe dzieło, zacierające granice, ba, je upłynniające: między fikcją a rzeczywistością. Paradoksalnie rzecz biorąc, małpy tu przedstawione, nieważne do jakiego gatunku naczelnych należały, dzięki monstrualnie dokładnemu efektowi Performance Capture w ich ,,narysowaniu", czy wielu innych efektów VFX, dobrze rozplanowanych na naturalnym obszarze planu zdjęciowego produkcji, ,,grały" o, wiele bardziej ludzko niż zwykłe ludzkie istoty. W "Wojnie o Planetę Małp" wygrywa nie tylko animacja komputerowa i cała gama efektów wizualnych, ale i scenografia / plener. Ten film chyba coś jeszcze chciał mam przekazać: ,,małpa małpie człowiekiem, a człowiek człowiekowi wilkiem" - jeśli wiecie co mam na myśli. Dzieło prawie absolutne, fenomenalne, obejrzane w jakości obrazu i dźwięku 4K Blu-Ray! Moja ocena dla niego jako całości, to bezapelacyjne: 10/10. Teraz mogę jedynie mieć dziurę w sercu wypaloną, czy czuć masę napierającego do ciała chłodu, i żałować, że wyjątkowo dobrej części trzeciej z trylogii "Planety Małp", nie obejrzałem o niebo, niebo wcześniej.
Finał trylogii "Planety Małp" (kto wie, może za 2 do 3 lat pojawi się kontynuacja) jest pięknym, mądrym filmem. I na tym się nie kończy lista jego zasług i mocnego pozytywnego wydźwięku; cóż tak, wygląda to z mojej na pół obiektywnej na pół subiektywnej opinii, dlatego że ów obraz Reevesa to ciężki do całościowej, konkretnej oceny film. To brawurowo zrealizowane, widowiskowe dzieło, zacierające granice, ba, je upłynniające: między fikcją a rzeczywistością. Paradoksalnie rzecz biorąc, małpy tu przedstawione, nieważne do jakiego gatunku naczelnych należały, dzięki monstrualnie dokładnemu efektowi Performance Capture w ich ,,narysowaniu", czy wielu innych efektów VFX, dobrze rozplanowanych na naturalnym obszarze planu zdjęciowego produkcji, ,,grały" o, wiele bardziej ludzko niż zwykłe ludzkie istoty. W "Wojnie o Planetę Małp" wygrywa nie tylko animacja komputerowa i cała gama efektów wizualnych, ale i scenografia / plener. Ten film chyba coś jeszcze chciał mam przekazać: ,,małpa małpie człowiekiem, a człowiek człowiekowi wilkiem" - jeśli wiecie co mam na myśli. Dzieło prawie absolutne, fenomenalne, obejrzane w jakości obrazu i dźwięku 4K Blu-Ray! Moja ocena dla niego jako całości, to bezapelacyjne: 10/10. Teraz mogę jedynie mieć dziurę w sercu wypaloną, czy czuć masę napierającego do ciała chłodu, i żałować, że wyjątkowo dobrej części trzeciej z trylogii "Planety Małp", nie obejrzałem o niebo, niebo wcześniej.
![[Obrazek: warofplanetofapes.jpg]](https://thecultfactor.co.uk/wp-content/uploads/2017/08/warofplanetofapes.jpg)
