29-04-2020, 09:22
Akurat obowiązek zakrywania ust i nosa uważam za jeden z najprostszych sposobów na ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa obok częstego mycia rąk tym bardziej skoro znaczny procent osób, które złapały koronę nie ma w związku z tym żadnych objawów. A taki bezobjawowy pacjent zaraża tak samo jak osoba u której wystąpiły objawy COVID-19, choćby w trakcie zwykłej rozmowy w bliskiej odległości od siebie.
Dane pokazują też, że kraje które szybko wprowadziły nakaz noszenia maseczek (np. Czechy, Słowacja, Austria) lub też u których jest to normą (Azja) wygrywają. I szkoda tylko, że u nas wprowadzono go tak o miesiąc za późno bo bylibyśmy prawdopodobnie teraz na takim etapie, że większość ograniczeń można by już poluzować bez większego ryzyka, że nasza służba zdrowia w związku z tym by się zapchała.
Dane pokazują też, że kraje które szybko wprowadziły nakaz noszenia maseczek (np. Czechy, Słowacja, Austria) lub też u których jest to normą (Azja) wygrywają. I szkoda tylko, że u nas wprowadzono go tak o miesiąc za późno bo bylibyśmy prawdopodobnie teraz na takim etapie, że większość ograniczeń można by już poluzować bez większego ryzyka, że nasza służba zdrowia w związku z tym by się zapchała.
