29-04-2020, 14:24
(29-04-2020, 13:24)Mierzwiak napisał(a):(29-04-2020, 12:27)misfit napisał(a): W USA mamy ok. 2 tysiące trupów dziennie wywołanych przez koronawirusa, można tylko przypuszczać ile razy więcej byłoby ich gdyby nie było żadnych ograniczeń i większość nic by sobie z tego nic nie robiła.W USA pod ofiary Covid-19 podpina się każdego zmarłego zarażonego, nawet jeśli przyczyna jego śmierci była inna.
Stąd też użyłem słowa "wywołanych". W bardzo ciężkich przypadkach zakażenie COVID-19 doprowadza do ciężkiej niewydolności wielonarządowej. Jeśli w wyniku zakażenia bezpośrednią przyczyną śmierci będzie jednak sepsa lub niewydolność serca to czy takie osoby należy liczyć jako ofiary koronawirusa ? Moim zdaniem tak.
Prawdziwym dramatem jednak jest to, że ta zaraza z łatwością rozprzestrzenia się po szpitalach, nie tylko tych zakaźnych co powoduje ich czasowe zamknięcie i/lub braki kadrowe.
Ale najwięcej powie nam zestawienie śmiertelności 2020r. vs 2019r. w poszczególnych krajach. Na to jednak musimy poczekać. Jednak znacie pewnie modele statystyczne i prognozowaną ilość zgonów w zależności od szybkości reakcji i wprowadzanych ograniczeń...
