Jak wyżej.
Rozumiem w sklepie, autobusie, miejscu gdzie jest dużo ludzi, ale idę do roboty 3 kilometry i w tym czasie omijam szerokim łukiem trzech pieszych i mija mnie dwóch rowerzystów. Jaki sens? Poza tym połowa tych ludzi i tak zsuwa te maski poniżej nosa, a nosi dla picu, tylko po to żeby nie dostać kary, a niektórzy nie mają ich wcale.
Dobrze że chociaż w lesie pozwolili chodzić bez więc dwa ostatnie popołudnia spędziłem na spacerkach z rodziną.
Największy idiotyzm - 2m odstępu nawet między członkami rodziny która mieszka razem - po co?
btw
Rozumiem w sklepie, autobusie, miejscu gdzie jest dużo ludzi, ale idę do roboty 3 kilometry i w tym czasie omijam szerokim łukiem trzech pieszych i mija mnie dwóch rowerzystów. Jaki sens? Poza tym połowa tych ludzi i tak zsuwa te maski poniżej nosa, a nosi dla picu, tylko po to żeby nie dostać kary, a niektórzy nie mają ich wcale.
Dobrze że chociaż w lesie pozwolili chodzić bez więc dwa ostatnie popołudnia spędziłem na spacerkach z rodziną.
Największy idiotyzm - 2m odstępu nawet między członkami rodziny która mieszka razem - po co?
btw
