29-05-2020, 14:38
Nie chcę nikogo oceniać, ale albo jest się zbieraczem i kupuje sam plastik na wszelkich promocjach oby jak najtaniej i idąc w ilość, albo kolekcjonerem i stawia na jakość swoich filmów w kolekcji. Na początku swojej przygody z filmami sam byłem "zbieraczem" ale przeglądając kolekcje niektórych użytkowników z forum po pewnym czasie stwierdziłem, że takie podejście do sprawy nie ma żadnego sensu, bo filmy w mojej kolekcji nie będą miały żadnej wartości kolekcjonerskiej. Obecnie sam osobiście wolę wydać 150 zł na film, który mnie interesuje w steelbooku, niż np. za tą samą kwotę kupić 3x 4K w zwykłym amaray. Takie wydania nie mają dla mnie żadnej wartości. Oczywiście mam też sporo filmów w zwykłym plastiku, ale to głównie dlatego, że albo przegapiłem wydanie w steelbooku, albo dany film ukazał się tylko w zwykłym amaray. Wolę miesięcznie kupić 5 steelbooków na premierę, niż 20 wydań w badziewnym plastiku. Takie jest moje zdanie.

