"Wyatt Earp"?
To jeden z nielicznych filmów, których pozbyłem się z kolekcji na dobre. Gdy na półce stoi "Tombstone", klucha z Costnerem nie miała żadnych szans na kolejny seans. Jedyne co pamiętam, że było tam dobre, to Doc Holliday (który w ogóle ma szczęście do aktorów) w wykonaniu Quaida, ale w Tombstone i tak był lepszy. Artykuł o "Tombstone" w cyklu NN już czeka w kolejce.
To jeden z nielicznych filmów, których pozbyłem się z kolekcji na dobre. Gdy na półce stoi "Tombstone", klucha z Costnerem nie miała żadnych szans na kolejny seans. Jedyne co pamiętam, że było tam dobre, to Doc Holliday (który w ogóle ma szczęście do aktorów) w wykonaniu Quaida, ale w Tombstone i tak był lepszy. Artykuł o "Tombstone" w cyklu NN już czeka w kolejce.
