Obrazek w HDR służy do oglądania w warunkach kinowych. Wyświetlacze i niektóre odtwarzacze mają specjalne tryby przeznaczone dla osób, które mają zwyczaj oglądania filmów w pokoju z obecnością światła dziennego bez rolet, ale w nasłonecznionym pomieszczeniu tak czy siak może być problem - ale to bez względu na to czy najjaśniejsze elementy obrazu gdzieś tam wynoszą max. 200, 500 czy 10000 nitów. Więc argument nietrafiony.
Kolejny słaby argument z jego strony to, że na niektórych wyświetlaczach algorytm mapowania tonów obrazu może sobie nie dać rady i taki film masterowany na monitorku 4000 nitów, z faktyczną jasnością 200 nitów będzie ciemniejszy niż powinien, czyli np. coś co powinno mieć 50 nitów będzie miało ich 30, itd. itp.
Ale to nie jest problem Deakinsa czy Villeneuve'a lecz producentów danego wyświetlacza ze słabym mapowaniem tonów i jeśli już to do nich Vincent powinien słać pretensje.
Kolejny słaby argument z jego strony to, że na niektórych wyświetlaczach algorytm mapowania tonów obrazu może sobie nie dać rady i taki film masterowany na monitorku 4000 nitów, z faktyczną jasnością 200 nitów będzie ciemniejszy niż powinien, czyli np. coś co powinno mieć 50 nitów będzie miało ich 30, itd. itp.
Ale to nie jest problem Deakinsa czy Villeneuve'a lecz producentów danego wyświetlacza ze słabym mapowaniem tonów i jeśli już to do nich Vincent powinien słać pretensje.
