22-12-2020, 22:39
No za drugim razem wysłali gdzieś po dwóch tygodniach i doszło.
Jak zobaczyłem kolesia z poczty polskiej, który trzymał w ręce tego steela zapakowanego w cieniutką tekturkę bez żadnego zabezpieczenia to byłem pewien, że będzie w kawałkach, ale jakimś cudem skończyło się na jednym leciutkim wgnieceniu w mało widocznym miejscu.
Jak zobaczyłem kolesia z poczty polskiej, który trzymał w ręce tego steela zapakowanego w cieniutką tekturkę bez żadnego zabezpieczenia to byłem pewien, że będzie w kawałkach, ale jakimś cudem skończyło się na jednym leciutkim wgnieceniu w mało widocznym miejscu.
