22-03-2015, 20:25
I jak Gieferg, oglądałeś?
Ja jeszcze dorzucę 3 grosze od siebie:
Mimo wszystko polecam zobaczyć i samemu wyrobić sobie opinię. Chappie jest dosyć nierówny, są momenty ciekawe i naprawdę dobrze obmyślone, ale są też fragmenty nużące, męczące i nieskładające się do kupy. Yo-Lan-Di niesamowicie mnie irytowała w filmie. Surowo podszedłem do filmu bo zaserwował mi co innego niż zwiastun mi to sugerował, jednak potem pomyślałem, że powinienem ocenić nie to jak ja widziałem film tylko jak odebrał to, jak reżyser ten film stworzył i może byłem trochę zbyt surowy w oryginalnej wypowiedzi. Oczywiście nawiązania (dosyć spore hehe) do innych tworów sci-fi nadal dostrzegam, jednak film nie jest beznadziejny, raczej należy do rodzaju tych średnich, w których widać potencjał.
Ja jeszcze dorzucę 3 grosze od siebie:
Mimo wszystko polecam zobaczyć i samemu wyrobić sobie opinię. Chappie jest dosyć nierówny, są momenty ciekawe i naprawdę dobrze obmyślone, ale są też fragmenty nużące, męczące i nieskładające się do kupy. Yo-Lan-Di niesamowicie mnie irytowała w filmie. Surowo podszedłem do filmu bo zaserwował mi co innego niż zwiastun mi to sugerował, jednak potem pomyślałem, że powinienem ocenić nie to jak ja widziałem film tylko jak odebrał to, jak reżyser ten film stworzył i może byłem trochę zbyt surowy w oryginalnej wypowiedzi. Oczywiście nawiązania (dosyć spore hehe) do innych tworów sci-fi nadal dostrzegam, jednak film nie jest beznadziejny, raczej należy do rodzaju tych średnich, w których widać potencjał.
