Witam,
Od paru lat szukam tytułu filmu, może ktoś z Was go zna?
Był sobie taki facet i prawdopodobnie zabił żonę, trafił do takiego ala czyśćca i musiał odpokutowac to zabójstwo w ten sposób że codziennie przeżywał jej śmierć, w sensie ją zabijał a ostatecznie chyba jej nie zabił i przez pomyłkę tam trafił, (ogólnie tam trafiali tacy ludzie co kogoś zabili i musieli ponieść karę w ten sam sposób, to wyglądało tak że każdy miał swoje drzwi i wchodzili tam i codziennie zabijali tego kogo zabili), był tam taki gośc co zabił żonę bo utopiła jego dziecko i taka ruda co się wyjaśniło na koniec że popełniła samobojstwo i codziennie wchodziła do tego pokoju i się zabijała, i na koniec ten gość chciał jej pomóc i ostatecznie wszedł do tych jej drzwi i sam się powiesił na jej miejsce i ją uratował
Byłbym wdzięczny za pomoc
Od paru lat szukam tytułu filmu, może ktoś z Was go zna?
Był sobie taki facet i prawdopodobnie zabił żonę, trafił do takiego ala czyśćca i musiał odpokutowac to zabójstwo w ten sposób że codziennie przeżywał jej śmierć, w sensie ją zabijał a ostatecznie chyba jej nie zabił i przez pomyłkę tam trafił, (ogólnie tam trafiali tacy ludzie co kogoś zabili i musieli ponieść karę w ten sam sposób, to wyglądało tak że każdy miał swoje drzwi i wchodzili tam i codziennie zabijali tego kogo zabili), był tam taki gośc co zabił żonę bo utopiła jego dziecko i taka ruda co się wyjaśniło na koniec że popełniła samobojstwo i codziennie wchodziła do tego pokoju i się zabijała, i na koniec ten gość chciał jej pomóc i ostatecznie wszedł do tych jej drzwi i sam się powiesił na jej miejsce i ją uratował
Byłbym wdzięczny za pomoc
