Określoną „miękkość” obrazu akceptuję w filmach barwnych. Dawałem temu wyraz w „recenzjach”, np. na forum Kino Polska. Natomiast w przypadku kadrów czarno białych preferuję kontrast bardziej zdecydowany. W tej materii świetnie poruszają się Amerykanie.
Mam trochę polskich rekonstrukcji w postaci DVD / BD i niestety, w niektórych przeszkadza mi wspomniany brak życia / siły.
EDIT:
Pierwszy lepszy przykład na „tchnięcie życia” w obraz czarno biały. Może to kwestia gustu, ale zawsze dobierałem gradację papieru światłoczułego w taki sposób, aby kontrast (lepiej lub gorzej) korespondował z poniższymi kadrami. Oczywiście You Tube nie oddaje tego w pełni.
Mam trochę polskich rekonstrukcji w postaci DVD / BD i niestety, w niektórych przeszkadza mi wspomniany brak życia / siły.
EDIT:
Pierwszy lepszy przykład na „tchnięcie życia” w obraz czarno biały. Może to kwestia gustu, ale zawsze dobierałem gradację papieru światłoczułego w taki sposób, aby kontrast (lepiej lub gorzej) korespondował z poniższymi kadrami. Oczywiście You Tube nie oddaje tego w pełni.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
