W zeszłym roku kupowałem "...Smoka" na allegro i podchodząc nieufnie do sprzedającego zapytałem offem- co to jest za wydanie??? W odpowiedzi dostałem co następuje:
"Dzień dobry, pracuję w firmie Technicolor gdzie płyty są tworzone i każdego roku na święta dają nam karton płyt (zazwyczaj 25 sztuk) jako prezent, okładki dawane są losowo czasem jest polska czasem angielska albo hiszpańska, to jaki język jest na płycie mamy napisane na kartce która jest w kartonie.
Pracuję tam już prawie 20 lat i tych filmów nazbierało mi się tyle że nie mam gdzie je trzymać więc wystawiłem je na allegro."
Tego rodzaju odpowiedzi się nie spodziewałem i nadal podchodziłem jak do jeża, ale zawartość zgadza się z opisem- jest lektor i napisy. Czy wszystkie takie egzemplarze pochodzą od tego samego gościa, tego nie wiem :/
"Dzień dobry, pracuję w firmie Technicolor gdzie płyty są tworzone i każdego roku na święta dają nam karton płyt (zazwyczaj 25 sztuk) jako prezent, okładki dawane są losowo czasem jest polska czasem angielska albo hiszpańska, to jaki język jest na płycie mamy napisane na kartce która jest w kartonie.
Pracuję tam już prawie 20 lat i tych filmów nazbierało mi się tyle że nie mam gdzie je trzymać więc wystawiłem je na allegro."
Tego rodzaju odpowiedzi się nie spodziewałem i nadal podchodziłem jak do jeża, ale zawartość zgadza się z opisem- jest lektor i napisy. Czy wszystkie takie egzemplarze pochodzą od tego samego gościa, tego nie wiem :/
