07-04-2021, 21:04
(07-04-2021, 18:24)misfit napisał(a): Z takich reżyserów, którego filmy w większości uwielbiałem, a później zrobiło się meh to muszę wymienić Eastwooda począwszy od Invictusa po dziś dzień - obrzydły mi już te jego filmy biograficzne
Richard Jewell to dla mnie od czasu Oszukanej najlepszy Eastwood oparty na faktach. Świetny aktorsko (zwłaszcza Hauser i Bates), do tego niewymuszony humor (Rockwell). Dobrze, że w filmie nie zagrali DiCaprio i Hill, którzy mieli pierwotnie sportretować odpowiednio obrońcę i tytułowego bohatera.
